fot. Bartek Zaborowski / GRID Images / Wszyscy Jesteśmy Fotografami

„Wszyscy Jesteśmy Fotografami vol. 1”

Poszukiwanie dostępnych zdalnie wystaw, wernisaży, spotkań autorskich, wydarzeń kulturalnych – stało się z konieczności podstawą aktywności tak samo dla twórców, jak odbiorców fotografii. Podążając tym tropem, chciałbym zarekomendować pewne książkowe rozwiązanie tego problemu. Nie ma w nim kompromisów charakterystycznych dla doraźnych substytutów uczestniczenia w kulturze.

Wydany pod koniec ubiegłego roku zbiór „Wszyscy Jesteśmy Fotografami vol. 1” przekłada na formę książki cykl spotkań z fotografami, prowadzony konsekwentnie od 2014 roku.

Wykłady, wygłaszane przez najważniejsze postacie polskiej i niekiedy światowej fotografii, opierały się na prostych założeniach. Były problemowe – artyści nie opowiadali o własnej pracy, ale analizowali wybrany wątek współczesnej sztuki; nurt, kierunek, metodę pracy, jakie dla nich samych są kluczowe.

 

Były to więc zwięzłe i komunikatywne spotkania, w subiektywny sposób definiujące ważne aspekty dzisiejszej fotograficznej praktyki.

Jak ma się fotografia komercyjna do rebelianckich prób antyrynkowego protestu? (Paweł Fabjański); Jak funkcjonować w obiegu sztuki jako młody twórca? (Marta Zgierska); Jakimi sposobami sztuka reagować może na przemoc? (Zuzanna Janin); Dlaczego fotografia może skutecznie poszerzać społeczne definicje cielesności? (Karol Radziszewski). Spotkania miały być przewodnikiem po aktualnych paradygmatach. Takie też są ambicje książkowego podsumowania tych wydarzeń.

fot. Bartek Zaborowski / GRID Images / Wszyscy Jesteśmy Fotografami

 

Przewodnik po strategiach fotograficznych

 

Chociaż grubo przesadzone jest stwierdzenie ze wstępu książki, że „cykl stał się jedynym w Polsce spójnym i konsekwentnie realizowanym obecnie programem edukacji fotograficznej skierowanym do osób zawodowo niezwiązanych z fotografią” – to formuła zarówno spotkań, jak i esejów opartych na tych wydarzeniach, rzeczywiście ma ogromny sens. Autorzy, nie wdając się w hermetyczne środowiskowe spory, definiują problemy centralne dla swojej własnej praktyki artystycznej. To sprawia, że teksty są subiektywne, zaangażowane i szczere – bo stojący za tymi kilkustronicowymi wypowiedziami fotografowie mierzą się z kwestiami, jakie zdeterminowały ich własne zawodowe ścieżki.

 

fot. Bartek Zaborowski / GRID Images / Wszyscy Jesteśmy Fotografami

Zestaw dwunastu tego rodzaju esejów może zadziałać analogicznie do „niezbędników inteligenta”, wydawanych przez tygodnik „Polityka” – można tę książkę traktować jak przewodnik po wybranych postaciach i aktualnych postawach charakterystycznych dla dzisiejszego fotograficznego światka w Polsce.

Jesteś architektem albo piekarzem zainteresowanym zdjęciami, nie masz szans śledzić każdego liczącego się fotograficznego wydarzenia w kraju? Tego rodzaju ściąga pozwala się rozeznać, i to nie tyle w aktualnościach, ile w czymś o wiele ciekawszym – w kontekście, problemach, kierunkach analizy, wyobrażeniach i tematach, branych na warsztat przez uznanych na polskiej scenie artystów. Bez infantylnych uproszczeń i bez nachalnej dydaktyki, z szacunkiem dla czytelnika niezwiązanego zawodowo z tym światem, w ramach kilku stron przystępnego tekstu rozpatrującego wybrany problem, autorzy kolejnych rozdziałów przekazują spostrzeżenia na temat współczesnej kultury wizualnej, w jakiej zatopiona jest ich codzienna praca.

fot. Bartek Zaborowski / GRID Images / Wszyscy Jesteśmy Fotografami

Nie da się w tej niewielkiej ramie zamknąć przekrojowej panoramy, ale można zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii współczesnej fotografii. Bownik tłumaczy, czym różni się życzeniowe podejście do świata, używające fotografii do zdawania relacji z harmonii i piękna, od bardziej współczesnych, krytycznych sposobów używania tego medium do podważania podobnych złudzeń.

 

Robi to przekonująco na 13 stronach, zestawiając obrazy Indii Steve’a McCurry’ego z tymi Macieja Jeziorka, czy porównując słynne zdjęcie śniadania nad rzeką Marne Cartier-Bressona z bezwzględnym obrazem budki z hot dogami Martina Parra.

Filip Springer opowiada o procedurze fotografowania, która bardziej niż same zdjęcia pozwala mu w fizyczny sposób doświadczyć architektury, i o odrealnionej dyskusji, gdy opiera się ona na przerysowanych, pełnych konwenansu architektonicznych zdjęciach, zastępujących coraz powszechniej kontakt z rzeczywistością. Anna Grzelewska, autorka intymnej opowieści o swojej dorastającej córce, mierzy się ze społecznymi zmianami w odbiorze i wartościowaniu wizerunków dzieci i ich nagości. Michał Łuczak, korzystając z pracy Larry’ego Sultana i Mike’a Mandela, wyjaśnia metodę budowania fotograficznej narracji wykorzystującej potencjał niedopowiedzeń, sugestii i wieloznaczności, charakterystycznych dla tego medium – i tłumaczy, dlaczego dokumentaliści coraz powszechniej korzystają z podobnych standardów w swoich opowieściach. Karol Radziszewski proponuje przegląd fotografów i ich strategii, które skutecznie podważały drobnomieszczańską pruderię wizerunków cielesności i pozwalały skutecznie wzmacniać subiektywne definicje seksualności.

 

Chociaż krótkie i nieskomplikowane, te i pozostałych siedem tekstów – to nie lekkie pogadanki, ale próby zmierzenia się z naprawdę istotnymi kierunkami fotograficznych analiz na polu współczesnej sztuki.

Kolejne tomy, czekające na publikację, mają ten zakres poszerzyć, bo chociaż znalazło się tu szerokie spektrum postaw, nie dowiemy się z książki wiele o innych ważnych prądach – o zaangażowaniu fotografii w kwestie przyrodnicze czy klimatyczne, jej relacji do aktywizmu, politycznego zaangażowania czy postprawdy.

 

Adaptacja do czasów zarazy

 

Kontekst gorączkowego poszukiwania formuły na funkcjonowanie w kulturze w warunkach zarazy, organizowanych naprędce wydarzeń w sieci, które ocierają się o prowizorkę charakterystyczną dla lekcji z TVP, odkrywa jeszcze inny wartościowy aspekt tej książki.

 

Mimo popularnego charakteru, mimo tego, że oryginalne wykłady były kierowane do szerokiej publiczności, i mimo nieformalnego stylu tych fotograficznych wydarzeń – redaktorki książki zdecydowały się na upublicznienie ich treści dopiero po dokonaniu poważnych adaptacji.

Zdecydowały się oprzeć pokusie wrzucania do sieci nagrań, nie publikowały transkrypcji spotkań. „Wszyscy Jesteśmy Fotografami vol. 1” nie jest więc prostą rejestracją wykładów, to zestaw esejów powtarzających ich tematykę, opracowanych jednak specjalnie na potrzeby książki. Są uzupełnione, zaktualizowane, zredagowane i dostosowane do odbioru w formie tekstu.

 

Zbiór opiera się na mocnym założeniu – nie wszystko od razu.

 

Nie zawsze działanie jest wartością nadrzędną nad treścią. Nie każda robocza notka nadaje się do uruchomienia na jej podstawie machiny wydawniczej, nie każde wydarzenie kulturalne wprost da się przełożyć na publikację. Ten rodzaj odpowiedzialności za kontakt z odbiorcą jest ważny. Czym innym jest spotkanie twarzą w twarz z publicznością w otoczeniu, gdzie improwizacja i spontaniczność kształtują wartość interakcji, czym innym trwały ślad proponowanych rozważań, do którego można wrócić w dowolnym momencie, z krytycznym dystansem. Tym bardziej teraz, w powodzi wydarzeń kulturalnych dających możliwość zdalnego uczestniczenia, warto na tę książkę zwrócić uwagę.

 

„Wszyscy Jesteśmy Fotografami vol. 1”

Publikacja stanowi pierwszą część podsumowań spotkań, które od 2014 roku odbywają się w ramach cyklu Wszyscy Jesteśmy Fotografami.

Koncepcja publikacji: Katarzyna Sagatowska, Monika Szewczyk-Wittek

Teksty: Bownik, Jörg Colberg, Paweł Fabjański, Anna Grzelewska, Magda Hueckel, Zuzanna Janin, Michał Łuczak, Paweł Mościcki, Karol Radziszewski, Filip Springer, Zbigniew Tomaszczuk, Marta Zgierska oraz Katarzyna Sagatowska i Monika Szewczyk-Wittek

Projekt graficzny: Nina Gregier

Wydawca: Fundacja Powiększenie