fot. Maszyna do pisania; od lewej: Marcin Kącki, Przemysław Semczuk, Piotr Bojarski

Z reportażem w lesie

Warsztaty pisania reportażu pt. „Szlak wolności od podstaw” to już trzeci projekt pisarski, którego pomysłodawcą jest Departament Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

W 2017 roku z inicjatywy Departamentu Kultury odbyły się warsztaty reportażowe dla mieszkańców regionu, których rezultatem był zbiór „Wielkopolska poza Poznaniem. Reportaże z regionu”. W roku 2018 chętni z całego kraju mogli zgłosić się do konkursu na opowiadanie „z powstaniem wielkopolskim w tle”. Warsztaty, w których wzięli udział laureaci konkursu, zaowocowały opublikowaniem zbioru opowiadań zatytułowanego „Powstanie’18”.

W tym roku uczestnicy warsztatów zmierzyli się z trudnymi kwestiami uwarunkowań historycznych oraz współczesnych zastosowań idei pracy organicznej. Tegoroczne warsztaty odbyły się przy wsparciu organizacyjnym Maszyny do Pisania.

W GOŚCINIE U RADZIWIŁŁÓW

W czwartek 15 sierpnia 2019 roku Pałac Myśliwski Książąt Radziwiłłów w Antoninie powitał znakomitych reportażystów: Piotra Bojarskiego, Marcina Kąckiego i Przemysława Semczuka. Do Antonina przyjechało także piętnastu uczestników warsztatów, którzy zostali wytypowani przez jury na podstawie przesłanego reportażu lub jego szkicu, poruszającego problematykę pracy organicznej.

W warsztatach wzięli udział: Maciej Brzeziński, Joanna Ciechanowska-Barnuś, Magdalena Hrycz, Anna Jantos, Karolina Kozłowska, Janina Kraszkiewicz, Aleksander Mielczyński, Bartłomiej Najtkowski, Łukasz Opłatek, Patryk Rzemyszkiewicz, Klaudia Siekańska, Maria Sobczak, Ewa Spławska, Marcel Woźniak, Joanna Żołądkowska.

Wspólnym celem gości antonińskiego pałacu była merytoryczna, redakcyjna i korektorska praca nad tekstami. Uczestnicy spotkania otrzymali do dyspozycji historyczne wnętrza – m.in. salę główną, w której kiedyś goście księcia Radziwiłła dyskutowali o życiu, sztuce i polityce. Byli bacznie obserwowani przez szklane oczy trofeów myśliwskich – rogatych jeleni biegających po antonińskich lasach wtedy, gdy w Wielkopolsce działali organicznicy. Do pracy motywowały ich dźwięki „Etiudy rewolucyjnej” Chopina, który chętnie bywał w Antoninie. A odwiedziny w pobliskiej kaplicy grobowej Radziwiłłów i bogata w szczegóły obyczajowe opowieść przewodnika pozwoliły dostrzec w odległych historycznie postaciach zwykłych ludzi. W tej wyjątkowej atmosferze nauczyciele pisania i ich uczniowie wspólnie zmagali się z trudnościami, które niósł ze sobą każdy z omawianych tekstów.

PRACA ORGANICZNA A PRACA REPORTERSKA

Forma reportażu okazała się nie lada wyzwaniem. Zwolennik pracy organicznej, jego działalność, czasy, w których żył – to dobry materiał na opowiadanie albo nowelę. Również biografia byłaby w tym przypadku kuszącą formą literacką. Reportażystom jednak historyczna materia stawiała wyraźny opór.

szlak wolności od podstaw

Uczestnicy warsztatów z Przemysławem Semczukiem, fot. Maszyna do pisania

Niektórzy zdecydowali się potraktować temat bardzo dosłownie, niemal archiwalnie. Przeszukali źródła, a potem drobiazgowo streszczali życiorysy konkretnych postaci. Inni szukali odniesień aktualnych, próbując rozpoznać idee organicznikowskie w działaniu osób ze swojego najbliższego otoczenia – pracodawców, sąsiadów, znajomych. Jeszcze inni dostrzegli propagatorów idei pracy organicznej w samych sobie.

Od piszących dużego wysiłku wymagało opuszczenie bezpiecznych ram wyznaczanych przez daty i wydarzenia historyczne – do czego zachęcał Piotr Bojarski. Jeszcze trudniej było rozsunąć zasłony oficjalnych biografii organiczników i zobaczyć to, co działo się za kulisami. A bez tego nie ma reportażu – przekonywał Marcin Kącki. Uczestnikom warsztatów niełatwo też było dostrzec realizację idei pracy u podstaw w szczegółach ich własnego życia. A do tego z kolei namawiał ich Przemysław Semczuk.

TO JESZCZE NIE KONIEC

Spotkanie w Antoninie – zakończone 18 sierpnia – to bardzo pracowity, ale również twórczy i obfitujący we wrażenia weekend.

szlak wolności od podstaw

Marcin Kącki, Przemysław Semczuk, Piotr Bojarski i uczestnicy warsztatów, fot. Maszyna do pisania

Opuszczając antonińskie lasy, niektórzy uczestnicy ze swoimi reportażami na pewno byli jeszcze „w lesie”. Ich teksty zostały przeredagowane, skorygowane, okrojone i pocięte na kawałki – taka jest rola warsztatów. Jednak bogaci we wskazówki, wyposażeni w wiedzę, której być może wcześniej nie posiadali, a może nawet zarażeni ideą pracy u podstaw wracali z przekonaniem, że dadzą radę.

Przed nimi jeszcze cały miesiąc wirtualnej pracy z nauczycielami. Gotowe reportaże zostaną wydane do końca tego roku. Pozostaje cierpliwie czekać na rezultaty antonińskich warsztatów. Ciekawe, czy na ostateczny kształt reportaży o organicznikach wpłynęła również wyjątkowa, przywołująca na myśl minione czasy, atmosfera pałacu w Antoninie.

Dotychczasowe publikacje powarsztatowe można znaleźć w zakładce naczytnik.

 

CZYTAJ TAKŻE: Pamiątki czasów pracy organicznej

CZYTAJ TAKŻE: Szlakiem wolności od podstaw

CZYTAJ TAKŻE: Szlak jak rys Wielkopolan