fot. Mariusz Forecki

Diabeł i karczmarka. Historia ze Słopanowa

By ujrzeć karczmarkę, wleczoną przez diabła do piekła, wystarczy odwiedzić drewniany kościół w Słopanowie, stanąć na środku, pod samym chórem i zadrzeć głowę. Z polichromii wyzierają wysłannik szatana i drobna kobieta z kuflem piwa w ręku. Dlaczego diabeł ją zabiera? Bo nie dolewała!

By ujrzeć karczmarkę, wleczoną przez diabła do piekła, wystarczy odwiedzić drewniany kościół w Słopanowie, stanąć na środku, pod samym chórem i zadrzeć głowę. Z polichromii wyzierają wysłannik szatana i drobna kobieta z kuflem piwa w ręku. Dlaczego diabeł ją zabiera? Bo nie dolewała!

Budowę kościoła św. Mikołaja w Słopanowie k. Szamotuł (gmina Obrzycko) ukończono w 1695 r. Jego fundatorem był ówczesny właściciel wsi, sędzia wałecki Jan Kąsinowski. W latach 1695-99 powstawały malowidła pokrywające wnętrze – ułożone w trzech pasach, obiegających kościół dookoła. Najniżej – ornamenty roślinne, powyżej sceny figuralne w polach oddzielonych kolumnami, oplecionymi winną latoroślą, nawiązujące do życia i cudów św. Mikołaja. Na samej górze biegnie ozdobny fryz, złożony z główek aniołków i owoców na wstęgach. Tworzone czasem niewprawną ręką, ale zdradzające fantazję i swobodne podejście do obowiązujących kanonów malowidła, tworzą wspaniałą i urzekającą opowieść. Szkoda, że choć z imienia nie poznamy artysty, który poświęcił słopanowskiemu kościołowi cztery lata pracy i pasji.

Kościół zachował się w dobrym stanie. Jego wieżę wieńczy piękny, baniasty hełm. Do dziś mieszkańcy Słopanowa chodzą po tej samej kamiennej podłodze, po której w 1699 r. uroczystym krokiem sunął biskup Hieronim Wierzbanowski, dokonując konsekracji kościoła. Datę tę zapisano na wieczną pamiątkę nad drzwiami wejściowymi. Wejście zamykano wtedy na wielką kłódkę – zachowaną do dziś, ale wiszącą już tylko bezużytecznie u zasuwy. Polichromie w świątyni są fantastycznym przykładem lokalnej wersji europejskiego baroku.

 

Św. Mikołaj, patron kościoła, uważany był za opiekuna więźniów, żeglarzy, panien bez posagu, dzieci, literatów, pasterzy i księży. W Polsce jego kult był bardzo popularny, stąd spora liczba kościołów i figur mu poświęconych.

Sceny z życia świętego, uwiecznione w prezbiterium i nawie kościoła, przedstawiają m.in. sobór nicejski, podczas którego Mikołaj uderzył w twarz Ariusza, posądzonego o herezję - uwięziono go za to i pozbawiono sakry biskupiej. Żeglarze modlili się do niego w niebezpieczeństwie. Malowidła pokazują także cudowne ocalenia, których dokonywał, gdy go wzywano. Jedna z polichromii w nawie nawiązuje do znanej legendy o karczmarzu, który porąbał, wsadził do beczki i zasolił trójkę dzieci. Św. Mikołaj przywrócił je do życia, ujrzawszy we śnie, jaka krzywda je spotkała.

Z kolei na ścianie prezbiterium można zobaczyć ilustrację legendy, z której narodził się zwyczaj obdarowywania dzieci podarkami w dzień świętego (znany w Polsce na pewno od XVIII w.). Św. Mikołaj w biskupich szatach wrzuca przez okno, nieproporcjonalnie maleńkiego domu, złotą monetę. Ratuje w ten sposób córki swojego sąsiada przed grzechem i hańbą. Ich ojciec był zbyt ubogi, by dać im posag i wydać za mąż, zarobić na siebie mogły jedynie sprzedając swoje ciała. Mikołaj szlachetnie przychodził nocą, żeby nikogo nie upokarzać swoimi darami. Pieniądze, które rozdawał, pochodziły ze spadku otrzymanego po rodzicach.

Na ścianie nad ołtarzem można zobaczyć wyobrażenia nieba i piekła. Tego piekła powinna była przestraszyć się wspomniana już karczmarka (i wszyscy, którzy posuwają się do oszustwa...), choć diabeł, który ją tam prowadzi ma w sobie coś z... króliczka i nie jest ani trochę groźny! Obok niego malarz umieścił wołową skórę ze spisanymi grzechami, za które można zostać potępionym na wieki. Warto poczytać. Przedstawienie diabła w słopanowskim kościele odbiega od zwyczajowych kontekstów, w jakich pojawiają się przedstawienia wysłanników szatana w kościołach katolickich. Jest zapewne artystycznym przetworzeniem lokalnej historii o nieuczciwej karczmarce, która nie dolewała piwa. Śladem codziennego życia sprzed 300 lat, uwiecznionym na ścianach kościoła.

 

Wyposażenie świątyni w tzw. stylu barokowo-ludowym (niezwykle urokliwe!) pochodzi z 2 połowy XVII stulecia. Kościół stanowi jeden z cenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej w Wielkopolsce.

Poniżej zdjęcia wnętrza kościoła w Słopanowie.

 

CZYTAJ TAKŻE: Trzydziestolatki mają głos. Rozmowa z Magdą Nowicką Chomsk

CZYTAJ TAKŻE: Niech żyje rysunek!

CZYTAJ TAKŻE: Punks not dead. Recenzja książki „Please kill me. Punkowa historia punka”