fot. Mariusz Forecki

Pamiątki starego Kalisza

Historia Kalisza jest fascynująca i raczej powszechnie nieznana dla ogółu. Przez wieki była to stolica rozległej dzielnicy Polski. Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej jest miejscem na opowiadanie niekończących się, wielkich i małych narracji.

 

Kalisz to miasto wielkiej historii, przez wieki stolica rozległej dzielnicy Polski. Świadomość dużej wagi pamiątek tej przeszłości mieli Kaliszanie już w XIX wieku. W 1883 roku pojawiła się tu inicjatywa zorganizowania wystawy archeologicznej. Wobec niechęci carskich władz dopiero w 1900 roku udało się ten pomysł zrealizować. W salach nowo wybudowanego ratusza pierwszy raz zaprezentowano zabytki archeologiczne i dzieła sztuki. Wkrótce powstało w Kaliszu Muzeum Archeologiczne i Muzeum Krajoznawcze. Z ich połączenia utworzono w 1914 roku Muzeum Ziemi Kaliskiej. To jedna z najstarszych takich placówek na ziemiach polskich.

DEPOZYTORIUM, KAPSUŁA CZASU

Dzisiaj, po stu latach, spadkobiercą tej świetnej tradycji jest Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej. O swojej misji pisze ono już w pierwszym zdaniu strony internetowej, że „jest powołane w celu gromadzenia i trwałej ochrony naturalnego i kulturowego dziedzictwa Kalisza i regionu kaliskiego”. Oznacza to, że określa ono swoją rolę jako swoiste depozytorium, żeby nie powiedzieć – kapsuła czasu. Warto dodać, że to jest centrum kultury promieniujące w czas i przestrzeń. Także poprzez ciekawe i nowoczesne udostępnianie swoich wyjątkowych zbiorów.

 

Myślę tu nie tylko o wielu interesujących działaniach muzeum w głównej siedzibie, w centrum Kalisza, przy ulicy Kościuszki. Ale także o wystawach czasowych, imprezach plenerowych organizowanych w oddziałach, w grodzie na Zawodziu i w Russowie, miejscu związanym z Marią Dąbrowską. Oprócz tych masowych wydarzeń o ludycznym charakterze docenić należy wartość i profesjonalizm prezentacji artystycznych w Centrum Rysunku i Grafiki im. Tadeusza Kulisiewicza.

 

Muzeum Ziemi Kaliskiej funkcjonuje w głównym gmachu od 1953 roku, w roku 1976 został on rozbudowany. Nowa część przybrała agresywną, modernistyczną formę, odpowiadającą ówczesnym ambicjom wojewódzkiego Kalisza.

Zadbano o ładne parkowe otoczenie, choć przydałby się też parking.

Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, fot. Mariusz Forecki

Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, fot. Mariusz Forecki

Wielki, pełen przestrzeni i światła hol zapowiada, że mamy do czynienia z placówką na miarę XXI wieku. Przeszklone schody to wrażenie jeszcze potęgują. Wprowadzają nas do wysokiej sali wystaw czasowych. Widziałem niektóre z nich. Były świetne. Przyjeżdżałem specjalnie z Poznania, żeby je zobaczyć.

Stamtąd przechodzi się do stałej ekspozycji archeologicznej. Można cofnąć się w czasie. Są tu ciekawe zbiory z pradziejów. A takiej historii jak Kalisz nie ma żadne polskie miasto. Raj dla archeologów. Kaliskie od pradawnych czasów było miejscem intensywnego osadnictwa. Jest się czym chwalić. Prezentowane są na wystawie słynne odkrycia skarbów niedaleko Kalisza. Jest kilka eksponatów o metryce sięgającej starożytności. W końcu nie na darmo rzymski geograf Ptolemeusz naniósł na swoją mapę osadę o nazwie Calisia. Są kości nosorożca i mamuta, a w kącie sali kamienna płyta nagrobna, znaleziona w fundamentach kolegiaty św. Pawła na Zawodziu. „Zapewne z grobu Mieszka Starego”.

Chciałoby się więcej dowiedzieć o kaliskich Piastach, którzy wynieśli to miasto do roli stołecznej, uczynili jednym z głównych ośrodków władzy na ziemiach polskich, rywalizującym z Poznaniem i Wrocławiem.

PAMIĄTKI PRZESZŁOŚCI

Druga część wystawy poświęcona jest nowszej historii Kalisza. Można zobaczyć świetnie zrobioną, dużą makietę miasta z czasów jego świetności. Można powędrować wzrokiem po niej, dać się wciągnąć w opowieść o niegdysiejszej metropolii. Dzieciaki się ucieszą. Na ścianach wiszą stare mapy, ciekawe obrazy z widokami dawnego Kalisza. Warto wczytać się w oryginalne, historyczne dokumenty barwnie opisujące codzienne życie dawnego miasta. Najciekawsze grafiki, z charakterystycznymi budowlami Kalisza i panoramami, można znaleźć w dalszej części ekspozycji.

Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, fot. Mariusz Forecki

Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej, fot. Mariusz Forecki

 

W muzeum zaprezentowano fascynujące tematy kaliskie. Kolekcja sreber to zbiór unikalny w skali Polski. Pamiątki po wyśmienitym miejscowym rzemiośle jubilerskim, słynnym w całej Europie.

Podobnie z dużym zainteresowaniem oglądałem stare plakaty i materiały reklamowe słynnej na świecie, kaliskiej Parowej Fabryki Fortepianów i Pianin Arnolda Fibigera. Jej historia, od 1878 roku aż do dzisiaj, gdy w mury fabrycznego gmachu wraca nowe życie, zasługuje na dużo większą prezentację. Podobnie jak materiały historyczne i zdjęcia dotyczące innych firm, rywalizujących z powodzeniem z przemysłem łódzkim.

Historia Kalisza z XIX wieku i z początku XX jest fascynująca i nieznana dla ogółu. Podana w formie ściennej wyklejanki, od ziemi do sufitu, wygląda jak wielka stracona szansa na fascynującą opowieść. Świadectwem tej wspaniałej kultury są dzieje kaliskiego teatru. Jednego z najstarszych i zarazem najpiękniejszych w całej Polsce.

KOLORYT I ŻYCIE MIASTA

Ciekawa jest też historia wielokulturowego Kalisza. Świetny przykład współegzystencji tak różnych społeczności. Muzeum przypomina Kalisz żydowski, zamieszkującą tu od setek lat, największą społeczność żydowską w Wielkopolsce. A mieszkały tu również tysiące Niemców, którzy zbudowali kaliski przemysł. Funkcjonowała duża społeczność rosyjska, działała diaspora ukraińska i macedońscy Grecy. Każda z tych grup wniosła istotny wkład w koloryt i życie miasta.

 

Warte zatrzymania są materiały dotyczące zagłady starego Kalisza na początku I wojny światowej.  Miasto może też być dumne ze swojej odbudowy w okresie międzywojennym. To jest wielkie wydarzenie w skali Europy. Mało kto wie, że powojenna odbudowa Warszawy oparta była na kaliskich doświadczeniach. Wszyscy na świecie znają tragiczną historię hiszpańskiej Guerniki. A ile osób zdaje sobie sprawę, że przed nią było mordercze bombardowanie i spalenie, dom po domu, starego miasta w Kaliszu? Niemcy nabierali tu wojennej wprawy w organizowaniu zagłady.

Wojciech Hildebrandt, Michał Kruszona, „Wielkopolskie muzea. Między szklaną gablotą a ekranem LED”, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu, Departament Kultury, Poznań 2018

Trzeba też pamiętać o wielkich postaciach związanych z Kaliszem. Ma Maria Dąbrowska swoje muzeum w Russowie, z tym miastem związany był Adam Asnyk i Maria Konopnicka. Tu, w rodzinie żydowskich lekarzy, przyszła na świat światowej sławy rzeźbiarka, Alina Szapocznikow. Wiele lat spędził w Kaliszu fiński bohater i pogromca „niepokonanej” Armii Czerwonej, jeden z najwybitniejszych dowódców II wojny światowej, marszałek Carl Gustaw Mannerheim. Stąd pochodził słynny podróżnik Stefan Szolc-Rogoziński.

Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej to właśnie miejsce na opowiadanie tych niekończących się, wielkich i małych historii. A Kalisz ma ich bez liku.

 

Tekst pochodzi z książki Wojciecha Hildebrandta i Michała Kruszony pt. „Wielkopolskie muzea. Między szklaną gablotą a ekranem LED”, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu, Departament Kultury, Poznań 2018.

 

WOJCIECH HILDEBRANDT – z wykształcenia architekt, dziennikarz portalu Kultura u Podstaw; nauczyciel akademicki, rysownik i fotograf. Prowadził Wielkopolską Szkołę Architektury i Sztuki. Autor programów edukacji artystycznej i architektonicznej dla młodzieży. Miłośnik Wielkopolski i jej dziedzictwa kulturowego, któremu poświęcił wiele artykułów. Pasjonat tradycji polskiego domu i obyczaju, znawca historii.

CZYTAJ TAKŻE: Kosz, samochód i inne plecionki

CZYTAJ TAKŻE: Opowieść o pszczołach. Muzeum Pszczelarstwa w Swarzędzu

CZYTAJ TAKŻE: Wsi spokojna, wsi wesoła...