fot. Marta Baszewska (fotoedycja)

Pieśni czarownicy – Aldona Kopkiewicz, „Szczodra”

Poezja Aldony Kopkiewicz jest tyle interesująca, co niewygodna i szalenie potrzebna. To stara historia rozpisana na nowo, ciągła walka o prawo do kobiecego głosu, która mimo upływu kolejnych lat nadal nie chce się skończyć.

POEZJA I NAGRODY

Pierwsza książka poetycka Aldony Kopkiewicz, poemat „Sierpień”, została w 2016 r. nagrodzona Wrocławską Nagrodą Poetycką „Silesius” w kategorii debiut roku. Dolnośląskie wyróżnienie przyznawane od 2008 roku (również za całokształt twórczości oraz poetycką książkę roku) jest także raportem ze stanu poezji i furtką do zaistnienia w szerszym obiegu odbiorców. Laureaci Silesiusa, a zwłaszcza debiutanci, skupiają uwagę krytyki i czytelników, stając się ważną częścią poetyckiego obiegu literackiego. Nie inaczej stało się w przypadku Aldony Kopkiewicz, która za tom „Szczodra” wydany już przez Wielkopolską Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu (2018) otrzymała w tym roku w Genewie Nagrodę Fundacji im. Kościelskich.

POEMAT RAZ JESZCZE

Wiersze w „Szczodrej” układają się w przepływające w siebie obrazy: sceny nakładają się, doświetlając postać kobiety, która w trzydziestu trzech tekstach snuje swoją oniryczno-groteskową opowieść. Bohaterka unosi się nad kolejnymi utworami, balansując na granicy snu i jawy, rozedrgania i uważności, w rytmie wyznaczonym przez wiersz, rozbijające się fale, podmuchy wiatru i trzaski ognia.


„Szczodra” staje się jednym i spójnym utworem, podzielonym na numerowane kolejno części. Poszczególne teksty są więc nie tylko osobnymi całostkami, ale ściśle związanymi ze sobą ogniwami poematu, łudząco podobnymi do piosenki.

Wrażenie muzyczności, a raczej inkantacyjnego charakteru, podkreśla też krótka i silnie zrytmizowana fraza. Poezja Kopkiewicz ma w tym przypadku szczególnie ważny dla całości transowy wymiar, budowany również przez same podkreślanie sytuacji mówienia, śpiewania czy milknięcia. 

 

10.

śpiewam gdy wody szum
milknę bo sygnał kontrolny
także w najdalszą noc
telewizor to obraz wojny

światło zamknięte w muszli
dla tych co wyjścia nie mają
bieda to wiek wiecznie młody
uszy nacięte do środka

dłoń i twarz wchodzą pierwsze
wewnątrz jest sucho i chłodno
nic się za szybą nie psuje
ściana tak ściska okno

okno mówiło cześć nocy
śniło by wyjść ze ściany
tu będą tylko przemijać
światłem są wojny bramy

NOWA OFELIA

Sposób, w jaki się mówi, jest równie ważny jak to, kto decyduje się zabrać w tomie głos. Kolejne wiersze przypominają wpisy do dziennika prowadzonego przez kobietę o rysach Szekspirowskiej Ofelii.

Aldona Kopkiewicz, „Szczodra”, WBPiCAK 2018

Aldona Kopkiewicz, „Szczodra”, WBPiCAK 2018

Podobieństwo do wizerunku oszalałej bohaterki z „Hamleta” jest tu jednak celowo pozorne. Kopkiewicz kreując postać, która wydaje się bierna, nieprzystająca do otaczającego ją, zbyt szybko zmieniającego się świata, dokonuje krytyki rzeczywistości, a nie samej kobiety. To nie ta, która opowiada jest szalona czy bliska surrealizmowi, ale świat, w którym się znajduje i przeciwko któremu postanowiła wystąpić ze swoją pieśnią.

Ofelia-odmieniec w „Szczodrej” nie jest już postacią Szekspirowską, ale symbolem odczytanym i odzyskanym w duchu krytyczki feministycznej, Elaine Showalter. Amerykańska badaczka, śledząc historię przedstawień Ofelii i ujawniając jej rolę w konstruowaniu modelu kobiecej choroby psychicznej na przestrzeni wieków, ujawniła głęboko zakorzenione w świadomości społecznej spojrzenie uprzedmiotawiające kobiety, a zwłaszcza te z nich, które swym zachowaniem naruszają normy zachowania wyznaczone przez patriarchalny wymiar kultury.

 

23.

święta chce jeszcze zaśpiewać
choć nie ma fałszu bez życia

cała z krawędzi rzeźbiona
czeka na ruch swego pana

na niewidzialnych sznurach
bo zawsze skrywał wiązanie

wierzy że wyżej uleci
usta otwarte wystawia

jak ta iluzja że nagle
znika z powierzchni pół miasta

to pęka ciało w kamieniu
tak naśladuje głos pana

GROTESKA I HORROR

Wiersze Kopkiewicz występują więc przeciwko reżimowi racjonalności, są pieśnią oporu wobec manii porządkowania. Postać wykreowana przez poetkę nie tylko obnaża opresyjną rzeczywistość, ale również budzi niepokój. Nie poddaje się prawom fizyki, mimo ruchu pozostaje statyczna, a jej luźno zwieszonych rąk i długich włosów nie poruszają uderzenia wiatrów.

W świecie „Szczodrej” bohaterka tekstu nie odnajduje oparcia również w sankcji metafizycznej czy instancji sensotwórczej, bo „ziemia nie chroni przed niebem / niebo nie chroni przed niczym”.

 

Nic nie chroni kobiety przed rozpadem czy irracjonalnością codzienności, dlatego sama staje się postacią przemawiającą spoza kadru, komentującą przewijające się sceny.

I choć o patos w tym wypadku nietrudno, Kopkiewicz udaje się uniknąć popadnięcia w ton mędrkowania czy wysnuwania uniwersalnych praw. A czyni to bardzo prosto, burząc powagę tekstu momentem grafomańskiej metafory czy szeregu wyliczanek, bliskich dziecięcej, niepokojącej rymowanki, która wybija czytelnika z pozornie gładkiego rytmu tekstu i nie pozwala się po nim prześlizgnąć. Podobnie kontrast między światem a krytycznie nastawioną do niego kobietą, która przyjmuje rolę czarownicy-burzycielki, jest tak duży, że zakrawa o groteskę, a nawet konwencję horroru.

 

6.

a gdybym tak wisiała
za nogę podwieszona
ręce i włosy luzem
i nawet głowa wolna

ustami w dół do ziemi
wolno kapałaby ślina
kwiatek rozwinąłby płatki
robaczek wyszedł z cienia

jestem daleko by dojrzeć
czy chmura mnie trzyma za kostkę
lecz coś mi pada do środka
i już na oczach mam krople


Aldona Kopkiewicz, „Szczodra”, WBPiCAK 2018

ALDONA KOPKIEWICZ – ur. w 1984 r. w Szczecinie. Autorka poematu „sierpień”, nagrodzonego Wrocławską Nagrodą Poetycką „Silesius” (2016) w kategorii debiut roku. Publikuje także bajki i eseje.

CZYTAJ TAKŻE: Z kamerą wśród homo sapiens. Rozmowa z Adamem Kaczanowskim

CZYTAJ TAKŻE: Silesius: Poznań rozbija bank

CZYTAJ TAKŻE: Kurz opadł, poezja pozostała