fot. Maria Krześlak-Kandziora, Bookowski, Księgarnia w Zamku

Świat załamany w pryzmacie. („Ucho Igielne” Wiesława Myśliwskiego)

„Ucho Igielne” Wiesława Myśliwskiego to – w największym skrócie – powieść o starości, która przegląda się we własnej młodości. Ale też średniowieczna furta dominikańska w murach obronnych Sandomierza.

AUTONOMIA BIOGRAFII

W swojej siódmej książce Myśliwski próbuje opowiedzieć jedno pojedyncze życie. Zastanawia się nad autonomią biografii. Człowiek – jego zdaniem – zawsze powtarza po poprzednich pokoleniach. Kontynuuje przeszłość, jaką zastał w sobie po przodkach, dających nam życie. Bo czym ono jest?

 

Życie to w zasadzie nasiąkanie cudzymi opowieściami, bycie w zasłyszanych słowach, powielanie historii, które przytrafiły się innym.

Chodzenie wydeptanymi ścieżkami, powtarzanie zawsze już po kimś. Można zadać pytanie, ile samego życia – mojego, tylko mojego – jest w samym życiu? Na ile budują mnie cudze opowieści, na ile po czasie traktuję je jak swoje, modyfikuję, przekształcam, od nowa lepię przeszłość, pamięć traktując jak ćwiczenie w pisaniu historii od początku, stale przesuwając akcenty, wedle kaprysu, chwili, nastroju?

Czy to nie przypadkiem lęk pcha mnie w stronę kolejnych aktywności? Czy pamięć będąca twórczą może zagwarantować nam jakiś rodzaj spokoju, kreacji, na które przystaniemy ukorzeni, czy to funkcja wyobraźni? Czy w starości mieści się jeszcze przyszłość? Życie jest sumą wyborów i idących za nimi doświadczeń, które w słowach, w zależności od pory, mogą prezentować się odmiennie. „Życie to błądzenie za sobą bez nadziei, że się kiedykolwiek siebie odnajdzie” – pisze Wiesław Myśliwski.

KONFRONTACJA LOSÓW

Fabuła powieści jest skromna i pogmatwana zarazem: młody mężczyzna spotyka siebie na starość albo stary mężczyzna spotyka siebie młodego. Konfrontują ze sobą losy, podkładają sobie lustra, żyją w tym samym czasie, doświadczają tych samych zdarzeń. Naiwność przegląda się w doświadczeniu, gorzkie wyznania na moment zwracają się ku pierwszym, bezinteresownym porywom.

„Młodość nigdy nie przemija. To ciała nasze przemijają”. Myśliwski wierzy, że w każdym z nas istnieje stały punkt, do którego odnosi się wszystkie zdarzenia, jakie nam się przytrafiły, i waży ich ciężar.

 

Poznawanie ludzi i świata jest trudne, siebie – niezmiernie skomplikowane.

„Ucho Igielne” Wiesława Myśliwskiego

Wiesław Myśliwski, „Ucho igielne”, Kraków 2018, Wydawnictwo Znak, fot. Maria Krześlak-Kandziora, Bookowski, Księgarnia w Zamku

Dlatego po książkach Myśliwskiego kręci się wielu ludzi, ich punkty widzenia i myśli, to sposoby, dzięki którym poznajemy świat. Człowiek jest tu zawsze wsparciem, kimś kto może podzielić się wiedzą, wesprzeć poznawczo.

Literatura stale konfrontuje nas ze światem w sobie, każe nam go rozwijać, przemeblowywać, usprawniać, porzucać, tworzyć. Każdy tekst pomnaża naszą przestrzeń o głosy nieznane, które trzeba oswoić i jakoś odnieść do przestrzeni własnego życia. Myśliwski zdaje nam z tego sprawę jak mało kto.

Czytamy: „Stało się więc, co się miało stać. Tak że musiałem wziąć jego życie na siebie. Cóż, nikt nie żyje tylko własnym życiem. Można by nawet powiedzieć, że powtarzamy to, co inni już przeżyli, począwszy od swojego urodzenia po śmierć. Może dzięki tej powtarzalności udaje nam się przetrwać. Bo trudno sobie wyobrazić, że to od nas zaczynałby się świat. Za nami nic, a przed nami co?”.

OPOWIEŚĆ (Z)PRZESZŁOŚCI

Bohater powieści „Ucho Igielne” w dwu osobach prowokuje pytanie: czym jest człowiek wobec historii? Jak może zachować własną autonomię, czy to w ogóle jest możliwe pod naporem faktów, fikcji, głosów prawdziwych i śnionych?

Wiesław Myśliwski zwraca uwagę, że historii zawsze doświadczam ja i z mojego punktu widzenia nadaję jej ton i charakter. Każdy z nas ma swoją pamięć, te same zdarzenia widzimy inaczej, choć żyjemy w cudzych życiach – i to być może jedyny ratunek.

 

Paradoks poznania polega na tym, że im bardziej poznajemy świat, tym coraz większa staje się jego tajemnica.

„Ucho igielne”to również zaduma nad linearnie pojmowanym czasem, próba jego przezwyciężenia, pokazania, że różne tempa i odnogi mogą splatać się w rzece, w tych samych wirach i prądach. Nasze życie rozpada się jak źle zawiązana historia – fabuła bywa siermiężna i ciężka, kolejne epizody i rozdziały rozpadają się na stronie.

Myśliwski pisze o życiu niezwykle mądrze i głęboko. Uświadamia, że jeżeli nie podejmuje się ryzyka, jeżeli za wyborami nie stoją fiaska i porażki, to nasza historia będzie przykładem asekuranckiego, letniego bycia. Nawet złe wybory mogą nieść dobre w skutkach doświadczenia. Życie to wybieranie spośród możliwości siebie – wersji, dla której słowa okażą się dobrym mieszkaniem. Choć „Słowom rzadko kiedy daje się wierzyć”. A przeszłość stale powoływana jest do życia przez opowieść.

ŻYJEMY W JĘZYKU

Wiesław Myśliwski napisał również powieść o odpadaniu słów od macierzy, o traktowaniu ich po macoszemu, z konsumencką bezrefleksyjnością. „Ucho Igielne” to również powieść o tym, że żyjemy w języku. To być może jedyny oręż, jaki pozostaje nam w konfrontacji z własną skończonością. Być może tylko opowieść ma moc łagodzenia świadomości, że życie dobiegnie do jakiegoś ostatecznego punktu, po przekroczeniu którego będziemy dla inwentarza życia wartością dodatnią.

 

Człowiek żyje w języku, w nim marzy i tęskni, opowiada o swoich radościach i troskach. Dlatego Myśliwski zapisze: „Kto się nie opowiedział, nie istnieje”.

I być może tylko miłość usprawiedliwia jakoś nasze istnienie, jest stanem pogłębionej mądrości, umiejętnością akceptacji własnych słabości, trzymania życiowej gardy.

Życie to niepewność jutra, strach o bliskich. Życie to również umiejętność odkrycia racji i sankcji dla własnego istnienia, jakaś cicha umowa między osobą a losem, który z przypadku czyni konieczność. Los to nic innego jak wrażliwość spleciona z wyobraźnią, która potrafi nadać sens naszej krzątaninie. Pytanie o własną śmierć jest zawsze z nami obecne.

Dobrze, że są przy nas książki Wiesława Myśliwskiego. „Są takie chwile, które niczym słońce w soczewce skupiają w jeden punkt całe życie, wypalając w nas już na zawsze ślad. Kto wie, czy nie dla takich chwil jedynie się żyje, nie dla iluś tam lat”.

Wiesław Myśliwski, „Ucho igielne”, Kraków 2018. Wydawnictwo Znak. Wszystkie cytaty według tego wydania.

 

CZYTAJ TAKŻE: Tego dzisiejszego wieczoru („Nikt nie idzie” Jakuba Małeckiego)

CZYTAJ TAKŻE: Książki na koniec roku

CZYTAJ TAKŻE: Co słychać w poezji?