Z cyklu: Memetyka Bargielskiej
Zdaje mi się, że chodziło o wiersz Tennysona „Pani z Shalott”, ale nie jestem pewna. Mam na myśli tę sytuację, kiedy Ania Shirley spławiła się przeciekającą łódką, próbując zadośćuczynić po równo: swojej potrzebie romantyczności i uwielbieniu dla tekstu poetyckiego.